Bezbramkowy remis w meczu na szczycie!

Starcie aktualnego lidera oraz wicelidera V ligi nie przyniosło rozstrzygnięcia, a nawet bramek. Żuławy Nowy Dwór Gdański (drugie miejsce w tabeli) zremisowały bezbramkowo z Borowiakiem Czersk (pierwsze miejsce), więc na dwóch pierwszych miejscach nic się nie zmieniło.

Ostatnie spotkanie w Czersku między Borowiakiem a Żuławami, rozegrane 22 listopada 2020 roku, zakończyło się remisem 3:3. Okazało się, że historia lubi się powtarzać, bo choć woli walki nie można było odmówić, to z precyzją było tego dnia trochę gorzej. Sytuacje oczywiście były, ale za każdym razem czegoś brakowało – jak choćby w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, Patryk Duda wbiegł w pole karne gospodarzy i w momencie uderzenia obrońca wybił piłkę wślizgiem. Arbiter podyktował rzut karny, jednak po konsultacji z sędzią liniowym zmienił decyzję i wskazał na rzut rożny. W całym spotkaniu bramkarze obu ekip nie mieli za dużo pracy, mimo tego Michał Kartuszyński kilkukrotnie wykazał się dobrymi interwencjami w bramce Borowiaka.

Niestety jeszcze przed przerwą kontuzji doznał Filip Szwoch. Środkowy pomocnik do Borowiaka wrócił latem z Chojniczanki Chojnice. Od razu wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Chwalony był za swoje występy w barwach Borowiaka, a w IV kolejce grupy mistrzowskiej z Beniaminkiem 03 Starogard Gdański wpisał się nawet na listę strzelców. W V meczu rundy wiosennej miał pecha – na boisku dotrwał zaledwie do 38. minuty meczu. Trzymamy kciuki za szybki powrót do gry!

W ostatnich sekundach Borowiak mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jakub Gronowski wrzucił piłkę w pole karne, gdzie do strzału składali się Marek Kaszubowski i Patryk Duda. W czasie lotu piłka uderzyła w podniesiony łokieć obrońcy Żuław. Przewinienia nie dostrzegli jednak ani sędzia główny, ani jeden z jego asystentów. – Trudno nie pogubić się w interpretacjach zagrań ręką we własnym polu karnym. Poszczególne wytyczne do odgwizdania rąk nachodzą na siebie, czasami wręcz wzajemnie się wykluczają i ciężko czasami załapać, czy ręka na godzinie trzeciej ułożona naturalnie powiększa obrys ciała, czy jednak trzeba zwrócić uwagę na miejsce zagrania piłki. W poprzedniej kolejce sędzia stwierdził, że Piotr Marach wykonał ruch ręką i powiększył obrys ciała, a w Żuławach sędziowie uważali, że było to naturalne ułożenie dłoni i zawodnik nie wykonał żadnego ruchu ręką – skomentował II trener zespołu Grzegorz Szynwelski.

Liczby nie kłamały: przed tą kolejką Borowiak oraz Żuławy miały najlepsze defensywy w tym sezonie, które dopuściły do utraty 21. oraz 20-stu bramek. Remis 0:0 był widocznie temu spotkaniu pisany.

Dodaj komentarz