Przed Borowiakiem bardzo ważny mecz, ale nie o 6 punktów.

W najbliższą sobotę już o 11.00 Borowiak Czersk zmierzy się na wyjeździe z Żuławami Nowy Dwór Gdański. Jest to bardzo ważne spotkanie w kontekście całego sezonu, ale trzeba je traktować normalnie, jak każdy mecz o trzy punkty, a nie o przysłowiowe 6 punktów.

Poprzednia premierowa potyczka lidera z wiceliderem odbyła się w Czersku i zakończyła podziałem punktów. Mecz zakończył się wynikiem 3:3. Żuławy na koniec jesiennych rozgrywek miały problemy z zachorowaniami na COViD-19 i zaległy pojedynek został rozegrany dopiero na samym końcu rundy jesiennej.

Najbliższe spotkanie to bardzo ważny mecz dla obu ekip. Borowiak obecnie jest pierwszy w tabeli i ma aż 5. punktów przewagi. Żuławy są na drugim miejscu i są na czele grupy goniącej za liderem rozgrywek.

Żuławy muszą wygrać, jeśli myślą o odrabianiu strat do liderującego Borowiaka i jeśli chcą odskoczyć depczącemu im po piętach Beniaminkowi, który na ten moment traci 6. punktów do drużyny z Nowego Dworu Gdańskiego. W przypadku zwycięstwa piłkarze z Czerska teoretycznie zapewnią sobie awans do IV ligi, a goniące Żuławy zbliżą się w tabeli do zajmującego trzecie miejsce Beniaminka. Sobotni mecz może być kluczowy w rozrachunku całego sezonu, który już powoli zmierza ku końcowi. Po IV kolejce grupy mistrzowskiej obu drużynom zostaną tylko trzy spotkania do końca ligowego sezonu. Czasu na spełnienie swoich celów coraz mniej.

– Nie będziemy zdradzać naszych planów na najbliższy mecz, zwłaszcza jeżeli chcemy zaskoczyć przeciwnika. Rozmawiam z zawodnikami o tym, jak zagrać. W czwartek czeka nas analiza własnej gry z ostatniego meczu, obserwacja przeciwnika. Potem podejmiemy decyzję co do personaliów. Nie ma miejsca na ból i kontuzje. Na taki mecz wszystkie nogi na pokład. Już dawno nie było tylu gotowych zawodników do grania. Każdy chce wejść na boisko, rywalizacja jest bardzo duża, ale dzięki temu siły rozkładają się na większą liczbę zawodników – mówi szkoleniowiec Artur Papierowski.

To taka faza sezonu, że jesteśmy na ostatniej prostej. Czujemy to, rozmawiamy między sobą o tym. To ważne, żeby w tej końcówce była wzmożona koncentracja, zwłaszcza po meczu z Beniaminkiem chcemy docisnąć i pokazać charakter. Przed nami jeszcze tylko cztery mecze i chcemy je wygrać, aby nie było wątpliwości – podkreślił napastnik Borowiaka Jakub Gronowski

Dodaj komentarz