MLKS Borowiak Czersk zagra z Radunią II Stężyca. Radunia broni pozycji lidera A klasy III grupy.

Wiemy, że mamy trochę szczęścia, bardzo pomaga nam z przodu Patryk Duda, ale też nie możemy być zbyt skromni. Zdajemy sobie sprawę z mocy, jaką ma nasz zespół – mówi trener Borowiaka Artur Papierowski. W niedzielę o godz. 13.00 jego zawodnicy będą walczyć o pierwsze miejsce w tabeli.

Borowiak wygrał dwa pierwsze mecze ligowe i zajmuje drugą pozycję w lidze. – Nie chcę mówić o tym, czy wierzyłem w taki początek sezonu, Tak, jak każdy w tej lidze, chcieliśmy dobrze wystartować i punktować. Na ten moment mogę obiecać, że nie zmienimy naszego nastawienia i do każdego spotkania będziemy podchodzili, jakby to był nasz ostatni mecz. W każdym, będziemy walczyli o 3 punkty – dodaje trener Borowiaka.

Niedzielny rywal piłkarzy z Czerska, Radunia II Stężyca, zdobyła dotychczas również 6 pkt, z tym że, w pierwszej kolejce pokonała u siebie Kolejarza Chojnice aż 12:0! W ubiegłym sezonie rozgrywki w A klasie zakończyła na podium (3 miejsce) tuż za dwoma zespołami, które awansowały do okręgówki. Jest to niekwestionujący pretendent do awansu. Radunia zapewne nie ustawi się na swojej połowie i nie będzie czekała na to, co zrobi zespół Borowiaka. Jesteśmy przekonani, że najbliższy rywal MLKS-u będzie chciał pograć w ataku, bo to drużyna, która potrafi strzelać bramki, a do tego trudno jest sforsować ich linię obrony, co udowodniła w dwóch pierwszych kolejkach (bilans 14:0!).

Zawodnicy usłyszeli ode mnie, że w niedzielę czeka nas jeden z najtrudniejszych meczów wyjazdowych w tej rundzie. Jesteśmy po dwóch wygranych i teraz przed nami ogromna szansa, by złapać naprawdę dobrą serię i odskoczyć od rywali. To jednak nie będzie proste zadanie – dodaje szkoleniowiec Borowiaka.

Już teraz serdecznie zapraszamy naszych kibiców na mecz wyjazdowy, liczymy na Wasz doping i wsparcie podczas niedzielnego starcia!

Dodaj komentarz