Żuławy Nowy Dwór Gdański, rywal który nam nie leży!

W niedzielę piłkarze Borowiaka Czersk zmierzą się na własnym boisku z Żuławami Nowy Dwór Gdański.

Żuławy wiosną grają w kratkę. W dziesięciu kolejkach zdobyły 9 punktów, strzeliły 14 goli oraz dały sobie ustrzelić 24 bramki, ich bilans wynosi -7. Piłkarze z Nowego Dworu bez trudu pokonali u siebie Powiśle II Dzierzgoń (4:0), Orła Subkowy (5:2) oraz Sławka Borzechowo (3:0).

Trener Artur Papierowski przed niedzielnym meczem ma spory ból głowy. Jego zespół w ostatniej kolejce został rozbity aż 7:0 w Subkowach, a do tego zespół trapi plaga kontuzji. Na urazy narzekają Marek Kaszubowski, Łukasz Gliniecki, Patryk Duda, Marek Pliszka i Jeremiasz Grela.

Marek Kaszubowski od meczu z Wisłą Tczew „walczy” z naciągnięciem mięśnia dwugłowego, Gliniecki z kontuzją stopy, Pliszce dokucza bark, Dudek w Brusach doznał urazu stawu skokowego, a do tego chory jest Grela. Mam jednak nadzieję, że cała piątka będzie w stanie zagrać w niedzielę, bo inaczej możemy mieć spory problem kadrowy – mówi szkoleniowiec Borowiaka.

Wszyscy kibice są zgodni – faworytem spotkania będą Żuławy, które aktualnie w tabeli plasują się na 12 miejscu i mają aż o 11 oczek więcej od MLKS-u.

Borowiak w rundzie wiosennej stracił już 31 bramek i zdobył zaledwie 6 punktów. Ekipa Papierowskiego w niedzielę będzie chciała poprawić dramatycznie złe statystyki, ale to wcale nie będzie łatwe. Wiele zależy od gry całego zespołu a szczególnie formacji defensywnej i postawy bramkarza. W poprzedniej kolejce swojego zespołu przed porażką z Orłem Subkowy nie uchronił Paweł Skiba. Może  tym razem to się uda „Pawce”?

Serdecznie zapraszamy zagorzałych kibiców Borowiaka na mecz z Żuławami Nowy Dwór Gdański. Początek spotkania w niedzielę, 26 maja o godzinie 17.00 na Stadionie Miejskim w Czersku.

Dodaj komentarz